Pozostań z nami

Zarządzanie i przywództwo

Rekrutacja. Czy warto zatrudniać na dane stanowisko “zbyt dobrego” kandydata?

Kompetentny, wykształcony, z doświadczeniem – kandydat idealny. Tylko dlaczego aplikuje na posadę poniżej jego kwalifikacji? Zatrudnienie takiej osoby to ryzyko czy strzał w dziesiątkę?

Monster Polska

Dodano

w dniu

zbyt dobry kandydat

To wcale nie tak rzadka sytuacja. Poniżej swoich kwalifikacji pracuje ponad 16 proc. Polaków (dane OECD). W Japonii, Wielkiej Brytanii czy Australii pracuje tak prawie co trzeci zatrudniony. To nie najlepsze statystyki z punktu widzenia pracodawcy. Pracownik, przyjmując posadę poniżej swoich kwalifikacji, godzi się na niższe zarobki, ale z czasem może go to frustrować i skłonić do zmiany pracy. Wiele badań to potwierdza.

Jednak skreślanie na wstępie kogoś o zbyt wysokich umiejętnościach też nie jest dobrym posunięciem. „Harvard Business Review” pisze, że menadżerowie, którzy wzniosą się ponad konwencjonalny tok rozumowania, dostrzegą, że rosnąca pula „zbyt dobrych” kandydatów to wielka szansa. Magazyn powołuje się na badania prowadzone w Stanach Zjednoczonych, które pokazały, że osoby o wyższych kwalifikacjach osiągały lepsze wyniki. Czasem warto, więc zaryzykować.

Nie możesz znaleźć specjalisty IT? Być może popełniasz ten błąd podczas rekrutacji

Jak więc powinna przebiegać rekrutacja kandydata o zbyt wysokich kwalifikacjach?

Szczerość popłaca

Warto wypowiedzieć na głos swoje wątpliwości. Kandydat, który ma zbyt bogate CV na stanowisko, które proponujemy, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Podczas rozmowy rekrutacyjnej, wytłumaczmy wyraźnie, jaki zakres obowiązków i odpowiedzialności proponujemy. I zapytajmy wprost: dlaczego uznał, że ta rekrutacja jest dla niego i postanowił zawalczyć właśnie o tę posadę. Dlaczego decyduje się na taki ruch? Czy odpowiada mu wysokość wynagrodzenia? Jakie ma plany, pomysły na zawodową przyszłość?

Odpowiedzi na te pytania pomogą zdecydować czy to mimo wszystko odpowiedni kandydat czy raczej ktoś, kto próbuje przekonać sam siebie, że pasuje do tej pracy.

Myśl przyszłościowo

Zapukał do nas „zbyt dobry” kandydat – może nie warto odsyłać go z kwitkiem, dlatego że dziś nie mamy dla niego posady? To pytanie, które warto rozważyć – radzi Joanna Żukowska z międzynarodowego serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl. Jeśli jest osobą, która zrobiła na nas wrażenie swoimi kompetencjami i doświadczeniem to może w przyszłości rozszerzymy jej obowiązki tak, by w pełni korzystać z jej umiejętności? Jeśli czujemy, że trafił nam się prawdziwy talent, warto być elastycznym – dodaje ekspert.

A gdyby nie miał tak imponującego CV…

Czy wówczas też byśmy się na niego zdecydowali? Może się bowiem zdarzyć, że te zbyt wysokie kwalifikacje wcale nas nie odstraszą, ale przeciwnie – zachęcą do zatrudnienia tego kandydata. W takim przypadku warto zadać sobie pytanie, czy jego osobowość i wartości pasują do naszego zespołu. Czy będzie sprawdzał się w tych zadaniach, które przewidujemy na oferowanym stanowisku? Jak przebiegałaby rekrutacja, gdyby miał uboższe CV?

Kreatywność czy dyscyplina w CV. Co pomoże znaleźć pracę?

Rekrutacja to nie koniec

Ciągle jeszcze traktujemy po macoszemu tzw. onboarding. A przygotowanie nowego pracownika do podjęcia obowiązków, pomoc w adaptacji z zespołem i wdrożenie go w pracę są kluczowe. Szczególnie w przypadku osób o zbyt wysokich kwalifikacjach – zauważa Żukowska z MonsterPolska.pl. To sytuacja trudna i dla nowego pracownika i dla zespołu. Może rodzić nieporozumienia. Trzeba bardzo jasno wyłożyć, na czym polegają jego zadania – tak by nie było niedomówień – dodaje.

Zawiedzione oczekiwania są jednym z najczęstszych powodów odejścia z pracy. Udana rekrutacja kończy się, kiedy pracownik staje się realnie, a nie tylko formalnie częścią zespołu.

MonsterPolska.pl

MonsterPolska.pl to międzynarodowy serwis z ofertami pracy (część grupy Monster.com), oferujący dostęp do ponad 4,5 miliona ofert pracy w ponad 40 krajach. Jako pionier rekrutacji online MonsterPolska.pl efektywnie łączy pracodawców z pracownikami, realizując zarówno rekrutacje lokalne, jak i te o charakterze międzynarodowym.

Czytaj więcej
Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany by dodać komentarz Logowanie

Dodaj komentarz

Zarządzanie i przywództwo

Dlaczego te sklepy zniknęły z polskiego rynku?

Real, Géant, Plus, Alma – te sklepy kojarzy chyba każdy Polak. Budziły ogromne zainteresowanie, więc tym bardziej dziwiło ich zniknięcie z rynku. Ale nie tylko te supermarkety musiały zakończyć działalność w naszym kraju. Przypomnijmy, jakich sklepów już nie ma, mimo że były chętnie odwiedzane przez klientów.

Joanna 🔎💻📝

Dodano

w dniu

Géant

Założycielem sieci Géant był Geoffroy Guichard, który rozpoczął działalność w Saint-Étienne jeszcze w XIX wieku! Później powstawały kolejne sklepy, aż Guichard zdecydował stworzyć markę Groupe Casino. Ich pierwszy supermarket powstał w 1960 roku w Grenoble, a pierwszy hipermarket w 1970 roku w Marsylii. Z czasem sieci sklepów Grupy Casino zaczęły pojawiać się za granicą, a inwestycję w Polsce rozpoczęła w 1996 roku. Niestety, markę dopadły problemy finansowe, przez co zdecydowano sprzedać wszystkie sklepy w naszym kraju. W 2006 roku hipermarkety w Polsce zostały przejęte przez markę Real za 224 mln euro, natomiast za granicą nadal Géant istnieje, ma tysiące placówek handlowych i zatrudnia setki tysięcy pracowników.

Real

W Polsce Real pojawił się w 1997 roku, a 2006 roku marka zwiększyła liczbę swoich hipermarketów za sprawą przejęcia sklepów Géant. Niestety, w 2012 roku rozpoczęło się stopniowe przejmowanie hipermarketów Real przez francuską grupę Auchan. Finalnie Auchan przejął 54 hipermarkety w Polsce i 37 w Europie Wschodniej, co kosztowało markę 1,1 mld euro. Mówi się, że przyczyną sprzedaży sklepów w Polsce była chęć skupienia się Grupy Metro na rozwoju innych sklepów, m.in. Makro Cash and Carry.

Plus

Lata temu Plus był czołowym polskim dyskontem. W Polsce spółka Plus Discount posiadała ponad 200 sklepów w latach 1995-2007, a pierwszy z nich pojawił się w Dąbrowie Górniczej. Do asortyment sklepu należały głównie produkty spożywcze oraz podstawowe artykuły chemiczne, kosmetyczne i przemysłowe, w tym wiele z tych produktów sygnowane były marką własną Plusa. Pod koniec 2007 roku spółka Jeronimo Martins przejęła sieć 210 sklepów Plusa w Polsce i 75 w Portugalii za 320 milionów euro. W 2008 roku nastąpił rebranding sklepów Plus na Biedronka.

Hypernova

To kolejna sieć hipermarketów, której próżno szukać w Polsce. Hypernova należała do holenderskiego koncernu Ahold – koncern hipermarketów Hypernova posiadał 15, natomiast hipermarketów Albert, również należących do Aholda, było w Polsce 178. Sklepy zakończyły swoją działałność w Polsce w grudniu 2006 roku, a następnie zostały przejęte przez firmę Carrefour. Oficjalnym powodem wycofania się Aholda z Polski była konieczność skoncentrowania się na swojej działałności na rynku czeskim.

Bomi

Polska sieć supermarketów Bomi nie zdołała wygrać z konkurencją. Po kilku latach od zadebiutowania na Giełdzie Papierów Wartościowych spółka musiała zlikwidować wszystkie swoje placówki, konkretnie w 2013 roku. Pierwsze delikatesy Bomi pojawiły się w 1995 roku Gdyni, a wszystkich sklepów było w całym kraju 36. Początkowo zakładano rozbudowę sieci głównie na Pomorzu, ale sukces w tym regionie spowodował rozbudowę działałności. Finalnie banki wypowiedziały Bomi umowy kredytowe, co wiązało się z koniecznością ogłoszenia upadłości.

W podobnej sytuacji znalazły się inne supermarkety – MarcPol, Billa, Hit,  Rema1000, Minimal, Jumbo, Edeka, Leader Price. Wszystkie dosięgnęła tzw. niewidzialna ręka rynku. Wiemy na pewno, że ich losu w najbliższej przyszłości nie podzieli Biedronka, która aktualnie jest liderem w klasyfikacji najchętniej odwiedzanych dyskontów w Polsce.

Czytaj więcej

Zarządzanie i przywództwo

Well-Being, czyli mikro odpoczynek i jego wykorzystanie w biznesie

Gdy pracownicy są zmęczeni, często chorują, brakuje im motywacji do pracy lub odchodzą z firmy – to mogą być oznaki, że w firmie nie dzieje się dobrze. Żeby pracownicy byli zaangażowani potrzebny jest pewien poziom dobrostanu, czyli well-being.

Newsrm

Dodano

w dniu

Autor:

Well-Being

– Mikro odpoczynek to np. proste krótkie ćwiczenia oddechowe, które zajmują do trzech minut, a działają tak samo jak filiżanka kawy – wyjaśnia Ewa Stelmasiak założycielka The Wellness Institutei dodaje – Well-being jest wskazany zarówno dla liderów w organizacjach, osób zarządzających innymi, jak i samych pracowników po to by mogli sami zadbać o swoją efektywność, swój komfort pracy i jakość życia w czasie pracy.

Żródło: newsrm.tv
Opracował MK

Nie przegap: Pracujesz przy komputerze? Twoje zdrowie może na tym ucierpieć. Sprawdź dlaczego

Czytaj więcej

Zarządzanie i przywództwo

Zarządzanie małym zespołem to też wyzwanie

Koordynacja pracy kilkuset czy kilkudziesięciu osób to niełatwe zadanie. Co jednak, gdy liczba zaangażowanych w projekt nie jest tak duża – czy automatycznie oznacza to, że obowiązków jest mniej, a podołanie im jest łatwiejsze? A może wręcz przeciwnie – zarządzanie takim kilkuosobowym składem jest dla menedżera jeszcze bardziej wymagające?

Redakcja Serwisu

Dodano

w dniu

zarządzanie małym zespołem

Mniej ludzi, więcej komunikacji

Jedną z podstawowych prawd o biznesie jest to, że tworzą go ludzie. Kompetentny, dobrze ze sobą współpracujący i ufający sobie zespół pracowników to kapitał, który może dać ogromną przewagę konkurencyjną. Jak go zbudować i nim zarządzać, by maksymalnie wykorzystać jego potencjał? Wydaje się, że to zadanie jest łatwiejsze, gdy współpracujemy nie z grupą kilkuset czy kilkudziesięciu, a kilku osób. Tymczasem eksperci podkreślają, że zarządzanie zespołem to sztuka – i to bez względu na to, z ilu ludzi się on składa. – Rolą każdego menedżera jest bowiem organizowanie  pracy podwładnych, delegowanie zadań i kontrolowanie postępów w ich realizacji, wspieranie i motywowanie, często także rozwiązywanie konfliktów. W zależności od liczby pracowników aktywności te mają oczywiście inną charakterystykę, ale wbrew pozorom wiążą się z podobnym poziomem trudności – mówi Sylwia Szymańska, certyfikowany coach ICC i trener biznesu z firmy szkoleniowo-doradczej Integra Consulting Poland.

Małe zespoły mają pewne cechy, które menedżer może wykorzystać na korzyść – swoją, całej firmy, jak i danej grupy pracowników. – Jedną z zalet niewielkich składów jest to, że często charakteryzują się one płaską strukturą, a komunikacja oparta jest na kontaktach bezpośrednich, co sprawia, że łatwiej zadbać o skuteczny i bieżący przepływ informacji zarówno na linii menedżer – pracownik, jak i pomiędzy samymi pracownikami. Dzięki temu, że wszyscy wiedzą, jakie zadania realizują ich koleżanki i koledzy, można działać sprawniej i uniknąć na przykład niepotrzebnego dublowania aktywności – problemu, z którym zmaga się bardzo wiele dużych zespołów – mówi Sylwia Szymańska. Jeśli zarządza się mniej liczną grupą, łatwiej jest też wygospodarować czas dla poszczególnych podwładnych – zarówno na regularne spotkania, jak i na wsparcie ich w sprawach bieżących. – Dla wielu pracowników to bardzo ważne, bo bezpośrednia i bliska współpraca z szefem, menedżerem czy liderem sprawia, że mogą się od nich wiele nauczyć – podkreśla Szymańska.

Szef czy kolega?

Wielu z nas spędza w pracy znaczną część swojego dnia, nic więc dziwnego, że w biurach nawiązują się koleżeńskie czy nawet przyjacielskie relacje. To w szczególności domena niewielkich grup, które szybciej się ze sobą integrują. Ma to swoje plusy, jak i minusy. Z jednej strony przy pozytywnej atmosferze w biurze pracuje się po prostu przyjemniej, dodatkowo menedżer, który dobrze zna swoich pracowników, lepiej rozumie ich potrzeby, może skutecznie dbać o ich rozwój czy motywację, jest bardziej empatyczny. – Z drugiej jednak strony towarzyskie zależności mogą wpływać na wydawane przez szefa osądy czy podejmowane decyzje i sprawiać, że przełożonemu jest znacznie trudniej egzekwować od zespołu wykonywanie powierzonych zadań, być asertywnym i obiektywnie oceniać swoich podwładnych – zwraca uwagę Sylwia Szymańska.  – Niekiedy zdarza się nawet, że to pracownicy próbują wykorzystywać przyjacielskie relacje na swoją korzyść, na przykład przy wyjaśnianiu niedotrzymywania terminów czy braku realizacji przydzielonych zadań, stawiając menedżera w bardzo niekomfortowej sytuacji – dodaje.

Czy to oznacza, że lider kilkuosobowej grupy powinien zapomnieć o budowaniu przyjacielskich zażyłości z podwładnymi i dbać o to, by zawsze występować w formalnej roli szefa? – Na to pytanie nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Wszystko zależy od osobowości samego menedżera, jak i od specyfiki zespołu, którym zarządza. Najważniejsze jest to, by być autentycznym i konsekwentnym – podsumowuje Sylwia Szymańska.

Nie przegap: Turkusowe zarządzanie, czyli firma bez szefa. Polacy jeszcze nie są na to gotowi

Opracował MK

Czytaj więcej

POLECANE

wiadomosci1 miesiąc temu

Limity i ograniczenia na Instagramie – poradnik dla początkujących

Masz nowe konto na Intagramie, ale Twoje posty finalnie nie wyglądają tak jak miały? Być może winę ponoszą limity, do...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Nauka potocznego słownictwa w języku obcym

Czy zdarza ci się myśleć, że znasz jakiś język obcy, a gdy rozmawiasz z rodzimym użytkownikiem danego kraju, okazuje się,...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Zadania, które wykona za Ciebie wirtualna asystentka

Jeśli chcesz rozwijać swój biznes, prędzej czy później nadejdzie moment, w którym ilość obowiązków i zadań do wykonania zacznie Cię...

Praca1 miesiąc temu

4 typy pracowników, na których trzeba uważać

Dobry pracownik jest dla przedsiębiorcy najcenniejszym elementem biznesu, dlatego znalezienie odpowiedniej osoby bywa czasochłonne i zdarza się, że na pozór...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Marketplace od Facebook konkurencją dla Allegro?

Marketplace to platforma sprzedażowa na Facebooku. Od dawna dostępna jest za granicą, ale w Polsce pojawiła się dopiero kilka dni...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Tom Hanks pokochał polskiego malucha

Od jakiegoś czasu media donosiły, że znany aktor, Tom Hanks, pochwalił się w sieci żartobliwym zdjęciem z Fiatem 126p. Tę...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Metoda na znikających followersów na Instagramie

Osoby, które nie znają instagramowej społeczności i zasad funkcjonowania w tym serwisie, mogą być zdziwione, że w ciągu jednej nocy...

Popularne