Connect with us

Pomysł na biznes

Zarabianie na szczęściu. Czy biznes ślubny się jeszcze opłaca?

Przez długi okres biznes ślubny kojarzył się przede wszystkim z wynajmowaniem sal weselnych, sprzedażą sukien ślubnych oraz cateringiem. Z czasem przyszła do nas z Zachodu moda na korzystanie z wedding plannerów. Branża wciąż się rozwija i nieustanie pojawiają się nowe usługi.

Dodano

w dniu

zarabianie na ślubach

Śluby za granicą

Śluby nazywane są najważniejszym dniem w życiu, dlatego narzeczeni starają się, aby to było niezapomniane wydarzenie. Dla jednych oznacza to skromną uroczystość w drewnianym kościółku tylko ze świadkami, dla drugich huczny bal w na zamku, a dla jeszcze innych złożenie przysięgi na hawajskiej plaży. To właśnie z myślą o tych ostatnich powstają firmy, które umożliwiają młodym wzięcie ślubu w malowniczych zakątkach świata. Taką usługę można znaleźć np. na stronie slubzagranica.pl, gdzie w bardzo łatwy sposób wyszukamy nie tylko przeróżne destynacje, ale i rodzaje ślubów – cywilny, kościelny, prawosławny, jest też do wyboru określenie budżetu na osobę. Chętnych na takie uroczystości nie brakuje i z roku na rok zyskują na popularności.

Portal ślubny

Portali ślubnych jest bez liku, zatem tworzenie kolejnej kopii znanych i popularnych serwisów nie ma większego sensu. Trzeba znaleźć pomysł, jak wyróżnić się spośród innych, a to może nie być łatwe. Konkurencja jest ogromna i należą do niej również wielkie nazwiska. Tym nazwiskiem jest m.in. Robert Lewandowski, a konkretnie Fundusz Protos VC, w który inwestuje nasz najlepszy polski napastnik. Zakupił udziały warte 3,5 miliona złotych w wirtualnym organizerze ślubnym wedding.pl. Serwis ułatwia znalezienie sali weselnej, sukni ślubnej, garnituru, fotografa, a nawet wybór muzyki w kościele. Za pośrednictwem portalu można uzyskać również rabaty w popularnych sklepach, takich jak W.Kruk i Vistula. Miesięcznie odwiedza go ponad 4 miliony użytkowników.

Słodki stół

Swego czasu hitem wesel były tzw. wiejskie stoły, czyli stoły, na których umieszczane są swojskie specjały, takie jak kiełbasy, chleb ze smalcem, kaszanki, pasztety, szynki, ogórki kiszone, a także tradycyjne alkohole – nalewki, śliwowica. Od niedawna do wiejskich stołów dołączyły słodkie stoły. Fantazyjne zaprezentowane słodycze w przeróżnej postaci zachwycają nie tylko dzieci, ale i dorosłych. W Polsce taką usługę oferuje m.in. slodki-stol.pl. Firma na brak klientów nie narzeka, nawet na Facebooku poinformowała, że otworzyła już kalendarz na 2019 rok.

Teledyski ślubne

Już dawno skończyła się era wielogodzinnych nagrań z wesel, które przedstawiały każdą minutę imprezy, często z kompromitującymi ujęciami. Aktualnie filmy są okrojone, uwiecznia się na nich najważniejsze chwile z tej nocy, a ich olbrzymią zaletą jest profesjonalny montaż, sprawiający, że wideo wygląda jak oscarowe dzieło. Oprócz filmów młodzi wybierają też teledyski ślubne, czyli kilkuminutowy skrót uroczystości, przygotowań oraz samej historii ich miłości. Firmy chwalą się swoimi projektami na YouTube (oczywiście za zgodą młodej pary), co jest świetnym sposobem, by zainteresować użytkowników usługą.

Fotobudka

Nie tylko fotografowie są wynajmowani do robienia zdjęć na weselu, ale i firmy posiadające fotobudki. Goście weselni ochoczo korzystają z takich atrakcji, może dlatego, że daje im to swobodę pozowania i eliminuje uczucie skrępowania. Plusem jest również to, że na takie zdjęcia czeka się znacznie krócej, bowiem wydrukowane są po kilkunastu sekundach. Zwykle wypożycza się je do 3 godzin, więc oznacza to, że w czasie jednego dnia firma może pojawić się na kilku weselach.

Opisaliśmy przykłady tylko kilku biznesów, które cieszą się obecnie popularnością, ale możliwości jest dużo więcej. Młodzi pragną mieć wesele jedyne w swoim rodzaju i chętnie korzystają z wszelkich nowości i udogodnień. Co prawda GUS informuje, że od 1980 roku spada liczba małżeństw, mimo to pomysły na biznes ślubny się mnożą i odnoszą ogromne sukcesy.

Nie przegap: Krótkoterminowy wynajem mieszkań. Czy to się w ogóle opłaca?

Zawodowo zajmuję się digital PR-em. Podczas zwiedzania miast najbardziej zachwycają mnie bilboardy, a reklamy telewizyjne dla mnie mogłyby trwać w nieskończoność. Przygotowuję się do zostania cyfrowym nomadą - pierwszym celem są Filipiny, o ile pokonam lęk przed pająkami. Na razie jest 1:0 dla pająków.

Popularne