Pozostań z nami

Prawo

Oddział przedsiębiorcy zagranicznego w Polsce

Podmioty zagraniczne mogą prowadzić działalność gospodarczą w Polsce w formie oddziału przedsiębiorcy zagranicznego. Częściowa regulacja prawna dla tej formy prowadzenia działalności gospodarczej znajduje się w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej.

Anna AN

Dodano

w dniu

Oddział przedsiębiorcy zagranicznego

Oddział przedsiębiorcy zagranicznego

Oddział jest tańszym rozwiązaniem niż spółka córka, ponieważ nie musi mieć kapitału zakładowego oraz nie ponosi się zawarcia umowy w formie aktu notarialnego. Z drugiej strony oddział jest tylko wyodrębnioną organizacyjnie częścią przedsiębiorcy, nie ma osobowości prawnej, nie daje możliwości prowadzenia działalności przed rejestracją (taką możliwość daje sp. z o.o. „w organizacji”), wreszcie oddział nie ma zdolności sądowej. Przedsiębiorca zagraniczny ponosi pełną nieograniczoną odpowiedzialność za działalność oddziału.

Oddziały są wykorzystywane przez globalne holdingi finansowe, nieruchomościowe lub inwestycyjne. To odpowiednia forma, gdy podmiot dopiero wchodzi na polski rynek albo prowadzi wyspecjalizowaną działalność. Przedsiębiorca może założyć kilka oddziałów na terenie Polski.

Otwarta gospodarka zmieni sposób, w jaki pracujemy

Oddziały mogą tworzyć przedsiębiorcy z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego i tych państw, które zapewniają polskim przedsiębiorcom zasadę wzajemności, co regulują odpowiednie umowy międzynarodowe. W razie wątpliwości, czy państwo spełnia ten wymóg, warto skontaktować się z polskim biurem handlowym w tym kraju, np. w ambasadzie.

Ponieważ wiele zasad i ograniczeń w funkcjonowaniu oddziału wynika z praktyki obrotu (ze względu na niewielką regulację ustawową), planując otwarcie oddziału warto zwrócić się o pomoc do prawnika, specjalisty z zakresu prawa gospodarczego.

Rejestracja oddziału

Oddział podlega rejestracji w KRS. W celu rejestracji, do wniosku KRS-W10 należy załączyć:

umowę spółki zagranicznego przedsiębiorcy lub inny dokument stanowiący podstawę działania przedsiębiorcy zagranicznego (dalej jako: umowa spółki);

  • dokument potwierdzający rejestrację w zagranicznym rejestrze, jeśli podmiot jest wpisany do takiego rejestru;
  • uchwałę przedsiębiorcy zagranicznego o utworzeniu oddziału. Uchwałę podejmuje organ reprezentujący przedsiębiorcę – np. zarząd. Uchwała musi wskazywać siedzibę oddziału, adres oraz osobę upoważnioną do reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego w ramach oddziału (dalej jako: osoba upoważniona). Osoba upoważniona ma również zdolność reprezentowania przedsiębiorcy zagranicznego w sądzie;
  • notarialnie poświadczony wzór podpisu osoby upoważnionej;
  • zgodę osoby upoważnionej na powołanie;
  • przysięgłe tłumaczenie wszystkich obcojęzycznych dokumentów.

Dla urzędowych dokumentów zagranicznych (w tym aktów notarialnych) wymagana jest ich legalizacja, następująca według przepisów wewnętrznych danego państwa. W przypadku dokumentów pochodzących z państw będących stroną konwencji haskiej z 1961 r. zamiast legalizacji dokumenty można opatrzeć klauzulą apostille. W praktyce możliwość skorzystania z apostille dotyczy większości państw europejskich.

Republika Seszeli czyli optymalne wakacje w podatkowym raju

W przypadku złożonych struktur prawnych, sąd rejestrowy może żądać przedstawienia dokumentów dla wszystkich podmiotów tworzących daną strukturę (np. dla niemieckiej spółki komandytowej XYZ GmbH & Co. KG sąd może wezwać do dostarczenia kompletu dokumentów wraz z tłumaczeniami przysięgłymi dla spółki komandytowej, komplementariusza i komandytariusza).

Firma oddziału musi zawierać firmę przedsiębiorcy zagranicznego wraz z tłumaczeniem jego formy prawnej na język polski (np. XYZ GmbH Sp. z o.o. oddział w Polsce). Przedmiot działalności oddziału musi się pokrywać z przedmiotem działalności przedsiębiorcy zagranicznego.

Opłata od wniosku o wpis oraz o ogłoszenie wpisu wynosi 600 zł. Wniosek składa się do sądu właściwego ze względu na siedzibę oddziału.

Procedura „jednego okienka”

Dla oddziałów nie działa procedura „jednego okienka”: wraz z rejestracją w KRS nie jest automatycznie nadawany NIP. Konieczne jest złożenie wniosku do właściwego ze względu na adres siedziby oddziału tzw. dużego urzędu skarbowego (np. I lub II Mazowieckiego US dla oddziału z siedzibą w Warszawie). Niektóre urzędy (np. MUS) akceptują zgłoszenia identyfikacyjne na formularzu NIP-8, inne żądają NIP-2 – warto przed złożeniem zgłoszenia dopytać się o praktykę danego urzędu. Wniosek jest wolny od opłat, a NIP nadawany jest w terminie do 7 dni (w praktyce to 2-3 dni).

Oddział może rozliczać VAT naliczony bezpośrednio w Polsce. W celu rejestracji oddziału jako podatnika VAT należy złożyć do urzędu skarbowego formularz VAT-R. Aby rejestracja była możliwa, oddział musi prowadzić działalność opodatkowaną, a także posiadać w Polsce zasoby ludzkie i techniczne potrzebne do działania, przy czym, w związku z zaostrzeniem prawa podatkowego, urzędy skarbowe skłonne często kontrolować spełnianie wymogów.

Optymalne wakacje w raju. Księstwo Luksemburg

Przedsiębiorca zagraniczny ma obowiązek prowadzić dla oddziału oddzielną rachunkowość w języku polskim oraz sporządzać sprawozdania finansowe i składać je do KRS. Roczne sprawozdanie finansowe oddziału uważa się za zatwierdzone, jeżeli zostało zatwierdzone sprawozdanie przedsiębiorcy zagranicznego, obejmujące dane sprawozdania finansowego tego oddziału.

Likwidacja oddziału

Do likwidacji oddziału przedsiębiorcy zagranicznego stosuje się odpowiednio przepisy o likwidacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie omawiając dokładnie tej procedury warto zauważyć dwie istotne odmienności:

  • dla otwarcia likwidacji konieczna jest uchwała organu reprezentującego przedsiębiorcę zagranicznego o likwidacji oddziału;
  • dokumentacja pracownicza oddziału przedsiębiorcy zagranicznego po zakończeniu likwidacji musi pozostać na terenie Polski.

Autor: Kancelaria Prawna Skarbiec.

Anna AN

Pasjonat prawa gospodarczego i cywilnego. Kilkukrotnie walczyła i wygrywała w sądach z największymi korporacjami w Polsce.

Czytaj więcej
Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany by dodać komentarz Logowanie

Dodaj komentarz

Księgowość i podatki

Aspekty podatkowe podniesienia kapitału zakładowego spółki

W jaki sposób można zmniejszyć koszty związane z podwyższeniem kapitału zakładowego, od którego wartości oblicza się opłatę notarialną oraz podatek od czynności cywilnoprawnych?

Redakcja Serwisu

Dodano

w dniu

Aspekty podatkowe podniesienia kapitału zakładowego spółki

W sytuacji gdy zgromadzony przez spółkę kapitał jest niewystarczający do prowadzenia działalności gospodarczej, niezbędnym krokiem jest zasilenie przedsiębiorstwa dodatkowymi środkami finansowymi. Istnieje kilka możliwości dokapitalizowania spółki – poprzez podwyższenie kapitału podstawowego z agio, dopłatę czy długoterminową pożyczkę od właścicieli. Niemniej jednak spółki bardzo często decydują się na inne wyjście, jakim jest podwyższenie kapitału zakładowego. Warto zatem przeanalizować konsekwencje podatkowe optymalnego dokapitalizowania spółki poprzez podwyższenie jej kapitału zakładowego.

Jeżeli spółka podwyższy kapitał zakładowy, zapłaci PCC

Kapitał zakładowy określany jest niekiedy jako kapitał założycielski. Ma to związek przede wszystkim z faktem, że stanowi on pierwotny wkład właścicieli wniesiony przy założeniu spółki. Jego wysokość można zmieniać w trakcie rozwoju przedsiębiorstwa – ta możliwość wykorzystywana jest stosunkowo często. Pamiętać jednak należy, że wartość kapitału musi być spójna z danymi rejestru handlowego, umową spółki oraz statusem jednostki gospodarczej.

Dokapitalizowanie spółki poprzez podwyższenie kapitału pociąga za sobą konsekwencje podatkowe w zakresie podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Wskazują na to jednoznacznie przepisy Ustawy z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1150, dalej: „u.p.c.c.”). Zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 2 u.p.c.c. zmiana umowy spółki podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Dodatkowo art. 1 ust. 3 pkt 2 u.p.c.c. wskazuje, że za zmianę umowy spółki uważa się w spółce kapitałowej podwyższenie kapitału zakładowego z wkładów lub ze środków spółki oraz dopłaty. W tym miejscu warto przeanalizować kwestie związane z podstawą opodatkowania i jej wysokością.

Podstawa opodatkowania i koszty podwyższenia kapitału

Podstawą opodatkowania w przypadku podwyższania kapitału zakładowego jest wartość dokonywanych wkładów, na co wskazuje art. 6 ust. 1 pkt 8 lit. b u.p.c.c. Ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1578, dalej: „k.s.h.”). Takie rozwiązanie gwarantuje realność wyceny aportu w odniesieniu do spółki akcyjnej (art. 311–3121 k.s.h.) oraz spółki komandytowo-akcyjnej (art. 126 § 1 pkt 2 k.s.h. w zw. z art. 311–3121 k.s.h.), a także spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 175 § 1 k.s.h.). Ze względu na to, że w przepisach ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych nie ma odniesienia do wartości rynkowej, wycena dokonana przez spółkę nie może być podważana przez organ podatkowy.

Podwyższenie kapitału zakładowego – cele i sposoby

Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 9 u.p.c.c. stawka podatku wynosi 0,5%. Istotne dla przedsiębiorstwa jest przede wszystkim określenie przez ustawodawcę terminu obowiązku podatkowego. Powstaje on z chwilą podjęcia uchwały o podwyższeniu kapitału spółki (art. 3 ust. 1 pkt 2 u.p.c.c.), a zapłata podatku musi nastąpić w terminie 14 dni od dnia powstania obowiązku podatkowego (art. 10 ust. 1 u.p.c.c.). Na podstawie art. 6 ust. 9 u.p.c.c. wartość należnego podatku dla organu skarbowego pomniejsza się o koszty związane z procedurą jego podwyższenia, tj. o kwotę taksy notarialnej (wraz z podatkiem od towarów i usług) pobraną przez notariusza oraz opłaty związane z rejestracją zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym. Podstawę opodatkowania PCC stanowić będzie zatem wartość wkładów przekazanych na podwyższenie kapitału zakładowego. Natomiast nadwyżka przelana na kapitał zapasowy nie będzie podlegała obowiązkowi podatkowemu (interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 29 stycznia 2013 r., nr IBPBII/1/436-377/12/Asz).

Warto zauważyć, że art. 11 ust. 1 pkt 4 u.p.c.c. umożliwia uzyskanie zwrotu zapłaconego podatku m.in. w sytuacji, gdy podwyższenie kapitału zostanie zarejestrowane w wysokości niższej niż określona w uchwale. Zapewnia to efektywne zwiększanie kapitału spółki, która zagwarantuje obciążenie podatkiem od czynności cywilnoprawnych jedynie rzeczywistego podwyższenia kapitału, potwierdzonego stosownym wpisem w rejestrze przedsiębiorców. Jeżeli podwyższenie kapitału spółki nie zostanie zarejestrowane lub zostanie zarejestrowane w wysokości niższej, podatek będzie zwracany w całości lub w części.

Czy przychód spółki podwyższającej kapitał zakładowy też podlega opodatkowaniu?

Przychodów otrzymanych przez spółkę na pokrycie kapitału zakładowego nie zalicza się do przychodów podatkowych, co skutkuje tym, że nie są one opodatkowane podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT). Powyższe wywieść należy z art. 12 ust. 4 pkt 4 Ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1888, dalej: „ustawa o CIT”). Stanowi on, że do przychodów nie zalicza się przychodów otrzymanych na powiększenie kapitału zakładowego osoby prawnej.

Do przychodów spółki nie należy zaliczać również kwot i wartości stanowiących agio, a więc nadwyżkę ponad wartość nominalną objętych udziałów lub akcji, otrzymanych przy ich wydaniu i przekazanych na kapitał zapasowy spółki (art. 12 ust. 4 pkt 11 ustawy o CIT).

Warto rozważyć wszystkie możliwości dokapitalizowania

Podjęcie decyzji o dokapitalizowaniu spółki powinno być bardzo starannie przemyślane i zaplanowane. Osoby zarządzające przedsiębiorstwem powinny rozważyć różne sposoby dofinansowania spółki. Podwyższenie kapitału zakładowego jest wszak jedynie jedną z kilku możliwości, którą przewidują przepisy prawa. Warto przyjrzeć się innym sposobom dokapitalizowania spółki np. w sytuacji, kiedy zgromadzone środki finansowe nie są wystarczające do prowadzenia działalności. Analiza finansowa i prawna opisywanego procesu nie może być oderwana od sytuacji prawnej konkretnego przedsiębiorstwa.

Autor: Kancelaria Prawna Skarbiec

Czytaj więcej

Spółka jawna

Czy śmierć wspólnika spółki jawnej oznacza koniec jej istnienia?

Śmierć jednego ze wspólników spółki jawnej może spowodować przykre konsekwencje dla pozostałych. Zwłaszcza jeżeli pisząc umowę spółki (ściągając z Internetu jej wzór) wiele lat temu, zupełnie o takiej ewentualności nie pomyśleli.

Redakcja Serwisu

Dodano

w dniu

śmierć wspólnika spółki jawnej

Konsekwencje śmierci wspólnika spółki jawnej mogą być dotkliwe

Problem należy rozważyć w dwóch wypadkach: gdy mamy do czynienia ze spółką jawną dwuosobową oraz gdy wchodzi w grę spółka wieloosobowa. W obu wariantach, co do zasady, śmierć jednego ze wspólników spółki jawnej powoduje rozwiązanie spółki. Jednak ustawodawca przewidział możliwość kontynuowania działania spółki mimo śmierci jednego ze wspólników. Najprostszym sposobem, dzięki któremu można uniknąć rozwiązania spółki, jest wprowadzenie do umowy spółki odpowiednio sformułowanej klauzuli. Jeżeli nie zawarto takiej regulacji, pozostali wspólnicy mogą wyrazić wolę kontynuowania działalności spółki, niezwłocznie zawierając porozumienie na piśmie i dokonując stosownych zmian w umowie spółki. W razie zwłoki spadkobiercy zmarłego wspólnika mogą zażądać likwidacji spółki.

Odpowiednie zapisy w umowie spółki

Tworząc umowę, wspólnicy mogą postanowić, że w przypadku śmierci jednego z nich wraz z momentem śmierci na jego miejsce wstąpią spadkobiercy. Spadkobierca przystępuje do spółki z mocy prawa, nie musi on składać żadnego oświadczenia. Na skutek dziedziczenia spadkobierca nabywa, jako nowy wspólnik, wszystkie prawa i obowiązki wspólnika spółki jawnej, takie jak np. prowadzenie spraw spółki, reprezentowanie jej, prawo udziału w zyskach.

A co jeżeli wspólników spółki jawnej było dwóch?

Jeśli jeden wspólnik umiera, a w umowie nie uregulowano kwestii wstąpienia w jego prawa spadkobierców, powstaje problem. Może się okazać, że dobrze prosperująca spółka będzie musiała ulec rozwiązaniu. Co do zasady nie może istnieć jednoosobowa spółka osobowa. Zgodnie ze stanowiskiem prawników istnieje możliwość kontynuowania działalności spółki w razie śmierci jednego ze wspólników dwuosobowej spółki, jeżeli ci zabezpieczyli się na wypadek śmierci któregokolwiek z nich poprzez zawarcie w umowie spółki klauzuli, która zezwala spadkobiercom zmarłego wspólnika na wejście do spółki na jego miejsce. Kodeks spółek handlowych przewiduje sytuację, gdy jest więcej niż jeden spadkobierca, a umowa spółki stanowi, że prawa zmarłego wspólnika przysługują im wspólnie. Wówczas spadkobiercy wskazują jedną osobę odpowiedzialną za wykonywanie praw wspólnika.

Wygaśnięcie pełnomocnictwa w spółce jawnej

Dalsze istnienie spółki między wspólnikiem pozostającym przy życiu a spadkobiercami zmarłego jest możliwe po zawarciu stosownej umowy. Zatem dwuosobowa spółka, w której zmarł jeden ze wspólników, ma możliwość dalszego istnienia, jeśli taka klauzula była zawarta w umowie spółki lub jeżeli tak uzgodnił wspólnik pozostający przy życiu ze spadkobiercami zmarłego wspólnika. Praktyka pokazuje, że sądy rejestrują tego typu zmiany w składzie wspólników.

Nie ma sytuacji bez wyjścia

Jak pokazuje analiza przepisów Kodeksu spółek handlowych oraz poglądów przedstawicieli doktryny, w najbardziej komfortowej sytuacji są wspólnicy spółki jawnej, jeśli przed śmiercią jednego z nich było ich minimum trzech. W trudniejszej sytuacji jest wspólnik pozostały przy życiu, gdy zmarł jego jedyny wspólnik. Zgodnie z obowiązującym prawem jednoosobowa spółka osobowa co do zasady nie może istnieć. Nie jest to jednak sytuacja bez wyjścia. W naszej praktyce spotykamy się z takimi sytuacjami na co dzień i wiemy, jak ważna jest szybka reakcja na dokonujące się zmiany osobowe w spółce. W takiej sytuacji należy pamiętać w szczególności o zgłoszeniu zmian w KRS oraz o rozliczeniu z następcami prawnymi wspólnika.

Autor: mec. Paula Fijałkowska, mec. Robert Nogacki Kancelaria Prawna Skarbiec

Czytaj więcej

Prawo

Ustawa hazardowa łatwa do obejścia

Ogromna liczba automatów do gier, czy też rosnąca ilość serwisów internetowych oferujących z początku darmowe, a następnie odpłatne gry online świadczy o tym, że hazard pozostaje intratnym źródłem zarobku. Dotyczy to nie tylko kasyn, ale także właścicieli i dzierżawców „jednorękich bandytów” oraz administratorów serwisów z grami udostępnianymi przez internet. Nie dziwi zatem fakt, że kontrolę nad tym rynkiem, a zatem także nad dochodami zeń płynącymi od lat pragnie przejąć państwo w ramach swego monopolu.

Redakcja Serwisu

Dodano

w dniu

ustawa hazardowa

Szybki rozwój techniki, aplikacji internetowych, smartfonów, a także pomysłowość osób oferujących gry hazardowe sprawiły, że ustawa o grach hazardowych uchwalona 19 listopada 2009 roku szybko przestała przystawać do realiów tego rynku. Aby uszczelnić monopol państwa w zakresie hazardu, w dniu 15 grudnia 2016 roku uchwalono nowelizację ww. ustawy mającą znacznie utrudnić omijanie przez przedsiębiorców obowiązku uzyskiwania koncesji, zezwolenia bądź dokonywania zgłoszenia. Swobodna działalność w tej dziedzinie gospodarki jest bowiem zakazana.

Nowelizacja, która obowiązuje od początku kwietnia 2017 roku, od początku owiana była złą sławą. Wpływały na to szumne zapowiedzi częstych kontroli salonów i saloników gier, rekwirowanie automatów czy też blokowanie stron internetowych zawierających zakazane aplikacje. Zmiany w ustawie hazardowej objęły bowiem rozszerzenie definicji gier nią objętych. Obecnie zatem grami losowymi są gry, również te przez internet, o wygrane pieniężne lub rzeczowe, których wynik w szczególności zależy od przypadku. Wczytując się w dalsze postanowienia znowelizowanej ustawy hazardowej zauważymy, że objęto nią także gry cylindryczne, a także zakłady dotyczące generowanych komputerowo zdarzeń dotyczących sportowego współzawodnictwa ludzi lub zwierząt.

Ustawa ułatwiająca eksmisję lokatorów ma rozkręcić rynek wynajmu w Polsce

Kluczowe w omawianym zakresie jest postanowienie, że urządzanie gier poza salonem lub kasynem, w tym gier hazardowych przez internet, jest objęte monopolem państwa, czyli wymaga spełnienia dodatkowych warunków, w tym zatwierdzenia regulaminu gry przez właściwego ministra. Co więcej, nowela wprowadziła wiele nieznanych dotychczas kryteriów, które spełnić musi podmiot ubiegający się o koncesję na prowadzenie salonu albo kasyna.

Aby zaś utrudnić prowadzenie wirtualnych salonów gier utworzono rejestr domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą, który prowadzony jest przez Ministra Finansów. W przypadku wpisania domeny do tego rejestru, dostawcy internetu (np. sieci kablowe, przedsiębiorstwa telekomunikacyjne) będą miały obowiązek nieodpłatnego uniemożliwienia dostępu do stron internetowych wykorzystujących nazwy domen internetowych wpisanych do ww. rejestru poprzez ich usunięcie z ich serwerów DNS (oprogramowanie to przekłada adres domeny na adres IP, umożliwiając dostęp do treści w internecie), a także przekierowania połączeń odwołujących się do takich domen na domenę rejestru.

Teoretycznie zatem każda strona uznana przez ministra za zawierającą grę hazardową może zostać wpisana do prowadzonego przez niego rejestru i blokowana w serwerach DNS polskich dostawców internetu. Przy szerokiej definicji gier hazardowych oraz w dużej mierze uznaniowej decyzji ministra, mogłoby to doprowadzić do blokowania stron, które z grami hazardowymi mają niewiele wspólnego. Czy to portal społecznościowy, internetowe czasopismo, czy strona firmy o ile znalazłyby się na nich aplikacje pozwalające otrzymać korzyść, których wynik zależy od przypadku, znalazłyby się w spektrum działania nowej regulacji.

Strony internetowe z hazardem są blokowane. Nowelizacja ustawy o grach hazardowych w praktyce

To jednak tylko jedna strona medalu. Po drugiej znajdują się bowiem podmioty oferujące tego typu gry bądź czerpiące z nich korzyści, a także zwykli użytkownicy i gracze próbujący swoich sił nie tyle dla wygranych, ile głównie dla relaksu. Przeciwnik okazał się godny i zanim jeszcze na dobre nowe przepisy zaczęły obowiązywać, pojawiły się sposoby na ich proste omijanie. Niektóre prowadzą do nielegalnego obejścia prawa, inne – przez pewne modyfikacje – wyłączają daną grę z zakresu obowiązywania ustawy.

Najgłośniej jest obecnie o urządzeniach nazywanych potocznie „quizomatami” – jak sama nazwa wskazuje, nie mają one służyć do odbywania typowej gry (liczbowej, telebingo, cylindrycznej) bądź loterii, a do przeprowadzenia quizu. Zgodnie z definicją zawartą w „Słowniku języka polskiego” quizem jest konkurs polegający na odpowiadaniu na pytania o określonej tematyce. Dzięki temu o ewentualnej wygranej decyduje wiedza uczestnika, nie zaś przypadek. Skoro zaś nie organizuje się gry, to tym bardziej ów konkurs nie jest grą hazardową.

Obejście blokady stron internetowych wpisanych do ww. rejestru okazuje się zadaniem jeszcze prostszym. Odbiorca internetu może bowiem samodzielnie i w bardzo prosty sposób zmienić domyślny serwer DNS na inny, np. pochodzący od zagranicznego operatora. Dostawcy internetu nie zostali bowiem zobowiązani do nadzorowania i blokowania ruchu przez obce serwery DNS. Można również wspomnieć o stosowanych od dawna przez internautów usługach typu VPN, które pozwalają na wykorzystywanie adresów IP innych użytkowników takiej wirtualnej sieci prywatnej. Użytkownik dzięki temu uzyskuje większą anonimowość w internecie, a jego ruch nie jest blokowany przez serwery DNS.

Czarne miesiące 2017 roku. W czerwcu i lipcu zbankrutowało ponad 160 firm

Nie można również zapominać o możliwości prowadzenia tego intratnego biznesu pomimo obowiązywania wspomnianej nowelizacji. Zauważyć należy, iż znaczna część firm organizujących gry hazardowe prowadzi działalność na terytorium RP poniekąd z zagranicy. Wykorzystują one bowiem możliwość założenia spółek w różnych destynacjach takich jak Wyspy Marshalla, Kostaryka, Vanuatu etc. które w branży nazywane są spółkami offshore lub szelfowymi i za ich pomocą realizują swoje pomysły biznesowe w zakresie czy to wirtualnych kasyn, salonów czy też zakładów bukmacherskich.

Zaletą tego rozwiązania jest duża anonimowość rzeczywistego beneficjenta, który stoi za całym przedsięwzięciem, pociągając jedynie za sznurki. Inną rzeczą jest to, że w wielu krajach nie prowadzi się rejestrów odpowiadających naszemu Krajowemu Rejestrowi Sądowemu, nie można więc sprawdzić ani drogą oficjalną, ani nieoficjalną, kto jest podmiotem właścicielskim w danej strukturze. W konsekwencji – co z tego, że wprowadzono drakoński system kar pieniężnych za naruszenie przepisów ustawy, gdy próżno szukać winnego.

Te przykłady pokazują, że odpowiedź na nadmierną regulację danej sfery działalności zawsze się znajdzie. Co ciekawe, zależność taką opisał jeszcze w latach 70. XX wieku brytyjski ekonomista Charles Goodhart w kontekście przeregulowania sektora bankowego. Wykazywał on bowiem, że jakakolwiek próba uregulowania albo opodatkowania jednego kanału działalności bankowej szybko doprowadzi do tego, że interesy bankowe zostaną przeniesione do innego kanału, który nie podlega regulacji lub jest nieopodatkowany. Bez wątpienia myśli tej można nadać bardziej ogólny charakter, dedykując ją nie tylko krajowemu legislatorowi, ale także organizatorom i uczestnikom gier hazardowych.

Autor: Kancelaria Prawna Skarbiec

Czytaj więcej

POLECANE

wiadomosci1 miesiąc temu

Limity i ograniczenia na Instagramie – poradnik dla początkujących

Masz nowe konto na Intagramie, ale Twoje posty finalnie nie wyglądają tak jak miały? Być może winę ponoszą limity, do...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Nauka potocznego słownictwa w języku obcym

Czy zdarza ci się myśleć, że znasz jakiś język obcy, a gdy rozmawiasz z rodzimym użytkownikiem danego kraju, okazuje się,...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Zadania, które wykona za Ciebie wirtualna asystentka

Jeśli chcesz rozwijać swój biznes, prędzej czy później nadejdzie moment, w którym ilość obowiązków i zadań do wykonania zacznie Cię...

Praca1 miesiąc temu

4 typy pracowników, na których trzeba uważać

Dobry pracownik jest dla przedsiębiorcy najcenniejszym elementem biznesu, dlatego znalezienie odpowiedniej osoby bywa czasochłonne i zdarza się, że na pozór...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Marketplace od Facebook konkurencją dla Allegro?

Marketplace to platforma sprzedażowa na Facebooku. Od dawna dostępna jest za granicą, ale w Polsce pojawiła się dopiero kilka dni...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Tom Hanks pokochał polskiego malucha

Od jakiegoś czasu media donosiły, że znany aktor, Tom Hanks, pochwalił się w sieci żartobliwym zdjęciem z Fiatem 126p. Tę...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Metoda na znikających followersów na Instagramie

Osoby, które nie znają instagramowej społeczności i zasad funkcjonowania w tym serwisie, mogą być zdziwione, że w ciągu jednej nocy...

Popularne