Pozostań z nami
Michał Michał

Dodano

w dniu

– Nazwa firmy jest najistotniejsza. To tak, jakby budować dom i zepsuć fundament, czegokolwiek potem byśmy nie zrobili, wszystko się zawali. Tak samo jest z marką. Nazwa jest czymś, co jest w każdym nośniku wizerunku i marki. Jeżeli już na poziomie nazwy popełnimy błąd, będzie się on ciągnął za marką zawsze. Można zmienić wszystko – logo, identyfikację wizualną, można zmienić claim przy nazwie, ale zmienić nazwy praktycznie się nie da – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Tomasz Banasik z agencji namingowej Nazywamy.com.

Nazwa firmy informuje o działalności. Przeważnie jednak jedynie częściowo ma za zadanie przenosić merytoryczny komunikat o marce. Częściej ma wywoływać określone emocje lub skojarzenia. Dobrze dobrana zwiększy rozpoznawalność i przyciągnie klientów, co istotne zwłaszcza dla małych firm, które nie dysponują dużym budżetem. Przy tworzeniu nazwy dobrze dopasować ją do charakteru marki i jej temperamentu i wówczas stawiać na określone słownictwo.

– Dobrze znać cele, które się zakłada, dobrze znać klienta docelowego, sposób, w jaki chcemy się z nim komunikować. Dobrze też wiedzieć, jak marka ma wejść w rynek, to jest absolutnie fundament. Jeśli marka ma być kreatywna i szalona, wtedy na poziomie nazwy można pozwolić sobie na szaleństwa w języku i kreatywność, jeśli mamy markę masową, lowcostową, nie możemy tak zrobić. Nazwa musi być wtedy zrozumiała i komunikowana do każdego. Jeśli natomiast robi się niszową restaurację na Starówce w Warszawie, można zrobić coś dla ludzi lepiej wykształconych, na innym poziomie obycia językowego – tłumaczy Banasik.

Jak zaznacza ekspert, nie ma jednej określonej zasady przy tworzeniu nazw. Dużo zależy od branży i pomysłowości twórców. To, co wyróżnia obecnie tworzone nazwy od tych, które powstawały jeszcze kilkanaście lat temu, to wyższa jakość i większa dbałość o słownictwo.

– Nazewnictwem coraz częściej zajmują się copywriterzy, językoznawcy, którzy mają większą świadomość językową na temat tego, czy dana nazwa ma potencjał, czy nie. Ogólnym trendem w sferze namingu jest więc poprawa jakości – mówi przedstawiciel Nazywamy.com.

Trendy zależą od sfery działania danej marki. Firma technologiczna częściej korzysta z języka angielskiego, co ułatwia zaistnienie na zagranicznych rynkach. Branża gastronomiczna chętniej sięga po gry słowne, kreatywne nazwy, które często są dwu- lub trzywyrazowe.

W nazwie istotna jest oryginalność i atrakcyjność, jednak jak ocenia ekspert, nie za każdą cenę. Często polskie firmy dodają do nazwy literę „x” (zazwyczaj na końcu), dzięki czemu ma brzmieć bardziej nowocześnie i zachodnio. Jak przekonują eksperci Nazywamy.com, taki zabieg może raczej oznaczać, że dana firma tkwi jeszcze w poprzedniej epoce. Nazwa nie może być myląca merytorycznie (chwalebnym wyjątkiem jest Apple), trudna do zapamiętania czy z niejednoznaczną wymową. Należy też unikać sztampy.

– Chodzi o unikanie słów, które są wykorzystywane już miliony razy, np. 274 firmy zarejestrowane w Polsce mają w nazwie słowo „solutions”. Kolejna firma na pewno się nie wyróżni. To wszystko błędy, które przekreślają nazwy na poziomie technicznym – tłumaczy ekspert.

Wraz z projektem namingowym warto kreować claimy, czyli główne slogany firmy, nieodłącznie związane z logotypem czy nazwą. Claim precyzuje nazwę firmy (jeśli nie jest jednoznaczna), tłumaczy nazwę lub zmiękcza jej przekaz. Zazwyczaj są opracowywane na etapie brandingu, bo graficznie jest elementem logotypu. Ten zaś powinien, zdaniem Banasika, powstać dopiero wtedy, gdy wybrana została już nazwa.

– Często to nazwa narzuca identyfikację wizualną lub nawet samo logo. Jeśli w nazwie przemycimy brand hero, czyli postać, która będzie bohaterem marki, wtedy siłą rzeczy sama nazwa tworzy pomysł na logo. Nie popieram tworzenia równocześnie logo i propozycji nazw. Może się okazać, że tworzymy pięć propozycji nazw, w jednej z nich jest bohater – grafik wyciągnie tego bohatera do logo, a potem wybrana zostanie inna nazwa. Wówczas cała praca grafika jest zmarnowana. Dlatego trzeba to zrobić po kolei: najpierw mieć nazwę, a dopiero potem robić identyfikację wizualną – przekonuje Tomasz Banasik.

Źródło: newseria

Nie przegap: Co zrobić żeby Twój start-up nie upadł?

Przedsiębiorca od dziecka. Już w podstawówce sprzedałem podręczniki i ... i teraz żałuję. Wciąż niespełniony zawodowo perfekcjonista. Publikując nie koloryzuję, piszę jak jest

Czytaj więcej
1 komentarz

1 komentarz

  1. 28 września 2017 at 01:20

    A jeśli nazwa wymyślona przez nich też będzie nietrafiona to zwrócą kasę?

Musisz być zalogowany by dodać komentarz Logowanie

Dodaj komentarz

Historie sukcesów

Robert Lewandowski – genialny piłkarz, świetny przedsiębiorca

W ostatnich dniach o Robercie Lewandowskim mówi cały świat. Poprowadził kadrę narodową na mundial, został królem strzelców eliminacji do Mistrzostw Świata, stał się najlepszym strzelcem reprezentacji Polski w historii, otrzymał nominację do Złotej Piłki i znalazł jeszcze czas i energię, żeby obronić licencjat. Wrażenie robi też jego żyłka do interesów.

Joanna 🔎💻📝

Dodano

w dniu

robert lewandowski

Kapitan reprezentacji Polski jest najlepiej opłacanym zawodnikiem Bundesligi, ponadto zarabia miliony na reklamach, więc zdecydowanie nie musi już martwić się o finansową przyszłość. Mimo to wciąż inwestuje w następne biznesy. O jednym z nich – portalu ślubnym – pisaliśmy w tym artykule, a dzisiaj przyjrzymy się kolejnym inwestycjom naszego najlepszego napastnika.

Stor9_

To agencja, której główną działalnością jest obsługa kampanii reklamowych Roberta Lewandowskiego i jego żony. Lewandowski w wywiadzie dla Forbes wyjaśnił ideę powstania agencji w następujący sposób:

„Zdajemy sobie z tego sprawę, że oprócz tego co robimy na co dzień, wiele osób na nas patrzy, na to, co robimy praktycznie każdego dnia. Jest dla nas ważne, żeby być naturalnym w tym wszystkim. Dlatego postała „Stor9_”, zajmująca się tzw. komunikacją marketingową. Nie tylko dla nas, ale także dla naszych partnerów biznesowych, jest to łatwiejszy sposób na komunikowanie się i na przekazywanie naturalnych treści. Potrzebujemy takiego wsparcia i śledzimy światowe standardy, żeby to wszystko było zachowane na bardzo wysokim poziomie.”

RL Media

To kolejna firma z branży mediowej, będąca wsparciem komunikacji marketingowej Lewandowskich, lecz docelowo ma zajmować się koordynacją kampanii prowadzonych także dla innych sportowców i celebrytów. Robert Lewandowski uruchomił ten dom mediowy razem z agencją reklamową Group One.

Klinika medycyny sportowej

W zeszłym roku Robert Lewandowski został wspólnikiem firmy LS Investments, która buduje na warszawskiej Ochocie luksusową klinikę na wzór niemieckich placówek. Klinika ma zajmować się przede wszystkim kontuzjami zawodowych sportowców, ale z jej usług będą mogły korzystać także osoby prywatne. W obiekcie podobno pojawią się trzy sale operacyjne i szereg sprzętów rehabilitacyjnych.

Restauracja w Giżycku

To najnowsza inwestycja Roberta Lewandowskiego, o której mogliśmy niedawno usłyszeć. Snajper Bayernu Monachium zostanie współwłaścicielem restauracji na jeziorze Niegocin. Dla Giżycka ma być to szansa na przedłużenie sezonu i przyciągnięcie większej liczby turystów, a dla Roberta dochodowy biznes w regionie, który jest mu bliski, bowiem na Mazurach posiada swój dom. Otwarcie przewiduje się na 2019 rok.

Fundusz Protos VC

Robert i Anna Lewandowscy są wspólnikami tej spółki od 2014 roku. Fundusz finansuje startupy internetowe, które mają największe szanse na sukces. Do tej pory dotację otrzymał m.in. serwis Wedding.pl, LokalnyRolnik.pl, Shoplo.com, Sporticos.com, Kekemeke.pl, Dogry.pl, Allani.pl.

Nieruchomości

Chyba nikomu nie trzeba udowadniać, że zakup nieruchomości to jedna z najlepszych i najbezpieczniejszych form lokowania pieniędzy. Kapitan reprezentacji Polski nie tylko kupuje pojedyncze mieszkania i wille, ale podjął się również  budowy luksusowych apartamentowców w dzielnicy Ochota w Warszawie oraz w Starych Babicach. Ponoć planuje także stworzyć w Warszawie biurowiec.

Z całą pewnością to nie koniec inwestycji Roberta Lewandowskiego. Piłkarz ma dopiero 29 lat, jego kariera nabiera rozpędu i wartość rynkowa będzie ciągle rosnąć, więc i przybędzie pomysłów na spełnienie biznesowych marzeń. Robertowi życzymy sukcesów – tych w biznesie i na murawie.

Czytaj więcej

Startup

Miliony dla start-upów i innowatorów

Grant dla innowatora w wysokości 80 proc. budżetu projektu badawczo-rozwojowego, zapewnienie praw własności intelektualnej wynalazcom i szerokie grono adresatów wsparcia – to wyróżniki konkursu BRIdge Alfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

PAP

Dodano

w dniu

Autor:

miliony dla start-upów

Celem programu jest stworzenie odpowiednich warunków do rozwoju i wejścia na rynek innowacyjnych produktów i rozwiązań. “Wynalazcy otrzymują wsparcie finansowe i opiekę biznesową, pozostając współwłaścicielami praw własności intelektualnej i zakładanych firm. Tym samym NCBR zapewnia im bezpieczny rozwój ich pomysłów i możliwość doprowadzenia projektów do wejścia na rynek lub II rundy finansowania” – czytamy w komunikacie.

Przejęcie ryzyka przez NCBR stwarza możliwość szybszego rozwijania najlepszych projektów B+R znajdujących się we wczesnych fazach rozwoju – podkreślono. “Oferta jest wyjątkowo atrakcyjna dla najlepszych przedsiębiorców zajmujących się zawodowo wyszukiwaniem najciekawszych projektów. NCBR, ograniczając ryzyko po ich stronie, oferuje dofinansowanie w wysokości 80 proc. budżetu tworzonej Alfy. Oznacza to, że na przykład wehikuł z budżetem 6,25 mln zł otrzymuje ze środków publicznych 5 mln zł na inwestycje w najbardziej nowatorskie, a zarazem wiążące się z największym ryzykiem projekty” – wyjaśniono.

NCBR, jak zaznaczono, będzie mogło skorzystać z prawa pierwokupu, co daje możliwość zabezpieczenia własności intelektualnej innowatorom i rozwoju najlepszych projektów polskich spółek technologicznych na rynku krajowym i międzynarodowym. W działaniach tych wspiera je m.in. Polska Agencja Handlu i Inwestycji (PAIH).

“Polska staje się coraz mocniejszym graczem na światowym rynku wysokotechnologicznych produktów i usług, a programy takie jak BRIdge Alfa efektywnie przyczyniają się do zwiększenia liczby polskich start-upów, które mogą nie tylko efektywnie konkurować z firmami z zagranicy, ale wręcz być liderami w swoich branżach. Coraz częściej wspieramy innowacyjne polskie firmy, które z sukcesem podbijają zagraniczne rynki” – podkreślił, cytowany w komunikacie, prezes PAIH Tomasz Pisula.

Trwający właśnie konkurs BRIdge Alfa jest skierowany do szerokiego grona inwestorów. Mogą wziąć w nim udział zarówno podmioty podlegające przepisom ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, jak i podmioty niepodlegające tym przepisom.

Jak zaznaczył dyrektor Działu Komercjalizacji NCBR Arkadiusz Gierałt, Centrum zależy na wybraniu najlepszych na rynku zespołów zarządzających i efektywnym wspieraniu spółek technologicznych w najwcześniejszej fazie rozwoju (tzw. seed). “Szukamy posiadających odpowiednie kompetencje i doświadczenie inwestorów, którzy będą z powodzeniem wspierali rozwój innowacyjnych projektów. Nie ograniczamy przy tym formy ich działalności – w konkursie mogą wziąć udział osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, fundacje, TFI, spółki komandytowe i spółki komandytowo-akcyjne” – wyjaśnił.

Nabór wniosków w konkursie trwa do 16 października. Wnioskodawcy, jak podano, mogą ubiegać się o grant na utworzenie funduszu – Alfy – w ramach 2 ścieżek: “pierwszej, na uruchomienie wehikułu inwestycyjnego o kapitale od 6,25 do 25 mln zł i drugiej, z budżetem od 25 do 50 mln zł”. (PAP)

PAP

Czytaj więcej

Startup

Kobiety i startupy. Sprawdź, którym z Pań udało się odnieść sukces w biznesie

Na początku września pisaliśmy o trudnościach w tworzeniu startupów w Polsce. Są jednak osoby, które mimo różnych barier, wywalczyły sukces swoich firm. Wśród nich jest wiele kobiet, m.in. bohaterki poniższego artykułu.

Joanna 🔎💻📝

Dodano

w dniu

startupy kobiet

Szumisie

O Szumisiach słyszał każdy rodzic, który miał problem z zasypianiem dziecka. Właśnie z tego powodu powstały szumiące pluszaki. Anna Skórzyńska, właścicielka marki Szumisie, marzyła o zabawce, która miałaby wmontowane urządzenie wydające dźwięk zbliżony do suszarki. Suszarki, którą Pani Ania musiała nocami włączać, aby jej dziecko spokojnie zasnęło. Okazało się, że taka zabawka nie istnieje, więc Pani Ania postanowiła zapełnić tę niszę. Zaczęło się od stania nad łóżeczkiem z suszarką w dłoni, a obecnie maskotki podbijają serca nie tylko polskich dzieci, ale też świetnie radzą sobie na rynkach zagranicznych, m.in. w Niemczech, Rosji, Szwajcarii, Czechach, Belgii, Francji, Stanach Zjednoczonych i Norwegii.

O Szumisiach i biznesie Pani Anna Skórzyńska opowiedziała w poniższym materiale.

Com4tclick

Kolejny produkt, który powstał na potrzeby samej autorki pomysłu, Pani Magdaleny Podpory. Pani Magdalena spędzała po kilkanaście godzin dziennie przy komputerze, przez co zaczęła czuć dyskomfort w nadgarstku. Próbowała różnych sposobów, aby zmniejszyć ból, jednak nie pomagały ani środki przeciwbólowe, ani dostępne na rynku podkładki. Wtedy zrodził się pomysł na stworzenie podkładki idealnej dla Pani Magdaleny i pojawił się pierwszy com4tclick wypełniony siemieniem lnianym. Obecnie w poduszeczkach umieszczany jest m.in. nieszlifowany bursztyn bałtycki, zioła i różne kwiatostany. Poduszeczki jako jedyne w Polsce otrzymały pozytywną opinię Zakładu Fizjologii Pracy i Ergonomii Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi. Więcej na temat tego biznesu można przeczytać na stronie firmy: http://www.com4tclick.pl/o-nas

Źródło zdjęcia: http://oohmagazine.pl

SiDLY

Pani Edyta Kocyk, współzałożycielka firmy Sidly, potrzebowała przyrządu, który mógłby na odległość kontrolować stan zdrowia jej babci. Wydaje się niemożliwe? A jednak. Pani Edycie pomógł przyjaciel, Michał Pizon, obecnie wiceprezes zarządu Sidly sp. z o.o. Udało im się stworzyć opaskę na rękę, która mierzy tętno, temperaturę, posiada detektor upadków, geolokalizator, przycisk SOS oraz przypomina o zażywaniu leków. Informacje zdobyte przez opaskę Sidly Care wysyłane są do opiekunów. To urządzenie ułatwia życie bliskim osób starszych i chorych, np. na epilepsję – dzięki opasce nie muszą rezygnować z pracy ani się przeprowadzać, żeby monitorować zdrowie swoich rodziców lub dziadków. Produkt jest też pożądany przez szpitale i Domy Pomocy Społecznej.

Pani Edyta otrzymała mnóstwo nagród i przoduje w wielu rankingach związanych z innowacjami i technologią (m.in. w rankingu 30 Under 30 – Forbes).  O swojej działalności opowiedziała w wywiadzie “Startupowe mięso”.

Wandlee

Czy można wykorzystać Messengera w biznesie? Jasne, że tak. Udowodniła to Joanna Cichocka, pomysłodawczyni Wandlee – sztucznej inteligencji, ułatwiającej komunikację między marką a klientem. Jeśli firmy porozumiewają się z użytkownikami za pomocą Facebooka, mogą skorzystać z chatbota, który je w tym wyręczy. Chatbot m.in. umożliwia rezerwację wizyt, sprawdza wolne terminy, przyjmuje reklamacje. Jest bardzo pomocnym asystentem i daje sporą oszczędność czasu, dlatego prowadząc biznes, zdecydowanie warto korzystać z tej opcji. Wandlee wygrało konkurs Startup Hub Warsaw –  jest to program przeznaczony dla firm z branży kreatywnych. Zwycięzcy otrzymali 30 tysięcy złotych.

Igor Sawczuk, współzałożyciel Wandlee, opisuje działanie chatbota w programie “Generacja Startup”.

Spontime

Karolina Demiańczuk – ta 21-letnia studentka SGH wymyśliła start-up wart miliony. Jej aplikacja mobilna ma zachęcić użytkowników do spotkań i walki z nudą. Nie jest to platforma do randkowania. Jej celem jest łączenie ludzi, którzy poszukują partnera do wyjścia np. na siłownię, wspólnego biegania czy wypadu na pizzę. Pani Karolina wpadła na ten pomysł, gdy sama się nudziła podczas okienka między zajęciami na uczelni i brakowało jej towarzysza do spędzenia czasu. Co ciekawe, aplikacja jest użytkowana głównie w Stanach Zjednoczonych. Czy uda jej się konkurować z Facebookiem, Snapchatem I Instagramem? Wierzymy, że tak i mocno trzymamy kciuki. Jak na razie Pani Karolina i jej pomysł otrzymują szereg pochwał i zainteresowanie inwestorów z Polski i zagranicy.

Karolina Demiańczuk podzieliła się swoim doświadczeniem w poniższym wideo.

Kciuki trzymamy również za pozostałe Panie, jak i za wszystkie kobiety, które mają pomysł na biznes, ale boją się zaryzykować. Anna Skórzyńska, Magdalena Podpora, Edyta Kocyk, Joanna Cichocka i Karolina Demiańczuk udowadniają, że warto.

Czytaj więcej

POLECANE

wiadomosci1 miesiąc temu

Limity i ograniczenia na Instagramie – poradnik dla początkujących

Masz nowe konto na Intagramie, ale Twoje posty finalnie nie wyglądają tak jak miały? Być może winę ponoszą limity, do...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Nauka potocznego słownictwa w języku obcym

Czy zdarza ci się myśleć, że znasz jakiś język obcy, a gdy rozmawiasz z rodzimym użytkownikiem danego kraju, okazuje się,...

Kariera i rozwój1 miesiąc temu

Zadania, które wykona za Ciebie wirtualna asystentka

Jeśli chcesz rozwijać swój biznes, prędzej czy później nadejdzie moment, w którym ilość obowiązków i zadań do wykonania zacznie Cię...

Praca1 miesiąc temu

4 typy pracowników, na których trzeba uważać

Dobry pracownik jest dla przedsiębiorcy najcenniejszym elementem biznesu, dlatego znalezienie odpowiedniej osoby bywa czasochłonne i zdarza się, że na pozór...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Marketplace od Facebook konkurencją dla Allegro?

Marketplace to platforma sprzedażowa na Facebooku. Od dawna dostępna jest za granicą, ale w Polsce pojawiła się dopiero kilka dni...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Tom Hanks pokochał polskiego malucha

Od jakiegoś czasu media donosiły, że znany aktor, Tom Hanks, pochwalił się w sieci żartobliwym zdjęciem z Fiatem 126p. Tę...

Marketing i sprzedaż2 miesiące temu

Metoda na znikających followersów na Instagramie

Osoby, które nie znają instagramowej społeczności i zasad funkcjonowania w tym serwisie, mogą być zdziwione, że w ciągu jednej nocy...

Popularne